Dziękuję
by kubagert on lis.09, 2009, under Różne
Witam wszystkich serdecznie.
Jestem głównym programistą przy projekcie Afterfall. W projekcie uczestniczę od kilku lat, gdy Afterfall był jeszcze projektem fanowskim. Niestety, splot wielu wydarzeń które ostatnio miały miejsce spowodował, że z wielkim żalem postanowiłem zrezygnować z dalszych prac nad projektem. Zapewne część osób (czy to z ekipy, czy tez z Was) będą mieć mi za złe, że zostawiam projekt w takim momencie, lecz nie będę miał żalu do osób wieszających na mnie psy z tego powodu. Myślę, że ten, kto zna przyczyny mojego odejścia będzie wyrozumiały. Wam nie będę podawać przyczyny, musi Wam wystarczyć stwierdzenie, że robię to z powodów osobistych, i nie było mi łatwo podjąć tę decyzję. Chciałbym w tym miejscu podziękować wszystkim osobom które przyczyniły się do narodzin samego pomysłu świata Afterfall’a, osobom które spędzały wolne chwile przy jego tworzeniu w czasach fanowskich, osobom które odeszły od projektu z różnych przyczyn. Dziękuje także tym, którzy nigdy w nas nie wierzyli, dodawało nam to skrzydeł i motywowało często do jeszcze bardziej wytrwałej i wzmożonej pracy. Pragnę serdecznie podziękować ludziom ze studio Intoxicate za rodzinną atmosferę w pracy, bardzo miłą współpracę, wspólny upór i wytrwałość w dążeniu do celu. Za wszystkie swoje negatywne zachowania i fochy przepraszam
. Życzę Wam jak najlepiej, będę trzymać kciuki mocno zaciśnięte za powodzenie projektu, oby w końcu ujrzał światło dzienne.
Jeszcze raz wszystkich przepraszam i dziękuje za wspaniałe lata pracy i za wspaniały rozdział w moim życiu.
Pozdrawiam
Jakub Gert
P.S. Wydarzenie to miało miejsce 16 października, ale teraz zdecydowałem się to opublikować na mojej stronie.
Listopad 9th, 2009 on 9:46
Heh, były czasy… Powodzenia.
Listopad 9th, 2009 on 13:58
Ano lajf
W sumie Tobie też należą się podziękowania, że tak długo wytrwałeś, biorąc pod uwagę przyczyny odejścia. Pozostaje mieć nadzieję, że praca, którą włożyłeś w projekt nie zostanie zmarnowana i Rascal ujrzy światło dzienne.